"ZA MOJE POGLĄDY NIE DAJĄ NAGRÓD" fiodor dostojewski

Strona Środowiska Tradycji Łacińskiej z Piaseczna i okolic/nobis scribe: mszapiaseczno[znak]gmail.com

UWAGA: Msze celebrowane były w niedziele o godz. 9:30 w zabytkowej kaplicy szkolnej przy ul. Chyliczkowskiej 20E - budynek w parku miejskim. ZNAJDŹ NAJBLIŻSZĄ MSZĘ: https://www.piusx.org.pl/kaplice

ul. Garncarska 32, 04-886 Warszawa, niedziele suma godz. 10:00 , Msza cicha 7:00, 8:30, 12:30, 18:00
ul. Piotra Skargi 13, Józefów, niedziela godz. 9:00

3 lip 2021

Betonowe koło ratunkowe - czyli kamień młyński dla Franciszka

 

Przedstawiamy recenzję książki "Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie" Frederica Martela zamieszczoną na portalu syndicate.network pióra Seana Larsena. Nie zawsze skoordynowana akcja, jaką niewątpliwie było wydanie "Sodomy" jednocześnie w ośmiu językach i dwudziestu krajach świata, przynosi oczekiwane skutki. No właśnie... czym miała być "Sodoma" w zamierzeniu autora? Czy miało to być koło ratunkowe rzucone frakcji "postępowej" w Watykanie? Niewątpliwie autor pragnie zaprzeczyć wszelkim próbom utożsamiania homoseksualizmu z pedofilią. W niezamierzony jednak sposób koło ratunkowe stało się kamieniem młyńskim dla postępowego Rzymu. Czy prawosławie nie ma racji w kwestii celibatu? Czy Frederic Martel nie zapomniał wydać tej książki pięćdziesiąt lat temu?

Internetowy komentarz czytelnika:

Zaskoczyło mnie, że ta pozycja jest znacznie mniej antyreligijna w swym przesłaniu, niż się spodziewałem, choć zdecydowanie piętnuje wielu konkretnych hierarchów, zwykle podpisanych nazwiskiem z całą listą twardych zarzutów. Pod kątem analizy struktur hierarchii kościelnych i śledztw dotyczących horrendalnych nadużyć niektórych, konkretnych członków tej hierarchii jest to pozycja absolutnie warta zapoznania się.
Pomimo, iż nie wszędzie zgadzam się z wnioskami autora, a książka z powodzeniem mogłaby być o 1/3 krótsza i przez to nie spodoba się każdemu (autor poświęca dużo miejsca na opisy spotkań i sytuacji, jakby chciał w jak największym stopniu uwiarygodnić swoje informacje - co bywa męczące), uważam, że to kawał solidnej literatury faktu i szacunek dla autora za podjęcie trudnego tematu bez uproszczeń i z niewielką tylko dozą tendencyjności.