"ZA MOJE POGLĄDY NIE DAJĄ NAGRÓD" fiodor dostojewski

Strona Środowiska Tradycji Łacińskiej z Piaseczna i okolic/nobis scribe: mszapiaseczno[znak]gmail.com

UWAGA: Msze celebrowane były w niedziele o godz. 9:30 w zabytkowej kaplicy szkolnej przy ul. Chyliczkowskiej 20E - budynek w parku miejskim. ZNAJDŹ NAJBLIŻSZĄ MSZĘ: https://www.piusx.org.pl/kaplice

ul. Garncarska 32, 04-886 Warszawa, niedziele suma godz. 10:00 , Msza cicha 7:00, 8:30, 12:30, 18:00
ul. Piotra Skargi 13, Józefów, niedziela godz. 9:00

6 lis 2021

Milczenie owiec

 


Redakcjo,
PiS podczas kampanii wyborczych potępiał prowokacje robione 11-go listopada. Ale nie ukarano do tej pory nikogo, ani policyjnych prowokatorów ani ich mocodawców. Dlaczego waszym zdaniem tak się dzieje?
Anka z Siemianowic Śląskich, 
 
Pani Anno,

Najprostszą odpowiedzią na Pani pytanie wydają się słowa śpiewane przez barda "Solidarności" Jana Krzysztofa Kelusa: "Władza w nasze przebrana mundury i bandyci przebrani za władzę". Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana.

Prowokacje policyjne to bardzo stare narzędzie, które ma usprawiedliwić brutalną rozprawę z przeciwnikiem politycznym i pomóc utrzymać się przy władzy. "Rozprawa z przeciwnikiem" może być brutalnym pobiciem (np. ścieżki zdrowia) lub po prostu strzelaniem do protestujących. 
Prowokacja przykleja protestującym bandycką twarz tak, by reszta społeczeństwa poczuła do ofiar przemocy odrazę. 
Dlatego zamaskowani prowokatorzy obrzucają policję kamieniami, niszczą przystanki autobusowe i wybijają witryny sklepowe. 
Wszystko to miało miejsce za rządów koalicji PO-PSL podczas Marszów Niepodległości. Przypomnijmy tylko podpalenie budki pod ambasadą Federacji Rosyjskiej. Na dodatek, TVP wielokrotnie odtwarzała taśmy, w których politycy PO wskazywali sprawców czy raczej prowodyrów zza biurka.
 

31 paź 2021

Czarny też człowiek

 


 

Zdecydowałem się na ten list do Was, ponieważ zauważyłem, że jesteście jedynym blogiem, który znam, odpowiadającym na pytania czytelników. Jestem kibicem reprezentacji Polski w piłce nożnej i jak wielu innych mnie podobnych "niedzielnych kibiców" spotkałem się z nowym zwyczajem, praktykowanym głównie przez drużyny brytyjskie, polegającym na klękaniu przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Gest ten ma za zadanie wyrażenie solidarności czy też poparcia dla ruchu BLM. Inicjatywa ta pojawiła się w USA, po śmierci z rąk policji pewnego czarnoskórego Amerykanina.

Na marginesie, skrót BLM tłumaczony jest na polski w jakiś pokraczny sposób; czarne życie znaczy itp. Przecież w języku polskim tak nikt nie mówi. Czarny też człowiek, to chyba polskiego ucha nie kaleczy.
No ale ja nie o tłumaczeniach mam parę słów do powiedzenia.